sobota, 12 października 2013

Łodź - miasto kontrastów

Dzisiaj nie będzie kulinarnie. Chciałem się z Wami podzielić trochę moimi wspomnieniami z miast, które mnie osobiście zauroczyło. Tym miastem jest Łodź. Prawda jest taka, że albo się to miasto pokocha albo znienawidzi. Jedna wizyta w nim wystarczy aby wiedzieć czy jeszcze kiedykolwiek będziemy chcieli tam wrócić. Ja należę do tych pierwszych osób.

W Łodzi pierwszy raz wylądowałem jeszcze na studiach, czyli jakieś wieki świetlne temu. To co od razu rzuciło mi się w oczy to piękne kamienice. Fakt, część z nich jest w opłakanym stanie. Jednak nawet pod tymi sypiącymi się gzymsami można zobaczyć piękno detali architektonicznych. I to właśnie ujęło mnie w nich.


Miasto miało wiele szczęścia. Nie zostało zniszczone podczas wojny i dzięki temu do dnia dzisiejszego zachowały się tam perełki architektury industrialne ale również i pałacowej. Idąc wąskimi ulicami Łodzi można trafić na przykład na piękne wille fabrykantów takich jak Biederman, Heinzl czy chyba najpiękniejszy pałac Izraela Poznańskiego.


Łódż to była potęga włókiennicza. Fabryki, które kiedyś produkowały tkaniny na cały świat do dzisiaj są ewenementem na skalę światową. W żadnym innym kraju nie przywiązywano aż takiej wagi do ich wyglądu. Fajnie, że część z nich została odrestaurowana i zagospodarowana. Szkoda tylko, że mieszczą się tam supermarkety, biura lub banki. Przecież byłyby to idealne miejsca do wykorzystania na centra sztuki.


Coś się jednak zmienia w Łodzi, również i pod tym kątem. Jeszcze kilka lat temu nie widziałem aż tylu ciekawych miejsc. Po mojej ostatniej wizycie jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony. Miejsca typu Off Pitrkowska czy nie dawno otworzone muzeum sztuki nowoczesnej to naprawdę warte odwiedzenia punkty na mapie tego miasta. Łódź to też lokale i to naprawdę klimatyczne i podające smaczne i tanie jedzenie. W porównaniu z Warszawą jest ich tam znacznie więcej i są ciekawiej urządzone. 


Zwiedzając to miasto nie trzymajcie się wyznaczonych tras turystycznych. Spróbujcie odbić od tak popularnej Piotrkowskiej i wejdźcie w wąskie uliczki miasta. Odkryjecie tam naprawdę piękne budynki i ciekawe miejsca. Zapuśćcie się głębiej w miasto. Odwiedźcie Cmentarz Żydowski, na którym znajduje się podobno największy grobowiec w całej Europie. Dla mnie wygląda jak statek kosmiczny, ciekawe z czym Wam by się on skojarzył.


Na koniec chciałem Was serdecznie zaprosić do odwiedzenia Łodzi i wyrobienia sobie o niej własnego zdania. Ja wracam tam przynajmniej raz w roku i cały czas odkrywam coraz to ciekawsze miejsca. Ciekaw jestem co Wy odkryjecie. :)

6 komentarzy:

  1. Bardzo miło się to :) Naprawdę jesteś jedną z niewielu ludzi jakich znam, którzy są tak bardzo Łodzią zachwyceni. Faktycznie, albo to miasto się kocha albo nienawidzi. Zaraz po Naszym spotkaniu wsiadłam w tramwaj do domu i usłyszałam przypadkową rozmowę dwójki studentów, jaka ta Łódź jest nudna i do d... ale na pewno nie ruszyli tyłka, aby coś zobaczyć poza blokowiskiem, w którym mieszkają, a drogą do uczelni i ulubionego klubu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem Łodzianką. Tutaj się urodziłam i przywykłam do Łodzi. Kocham to miasto.
    Dużo lubi ją nienawidzi ale ona ma w sobie to coś, ten klimat. Nie jest wcale taka nudna. Jest wiele festiwali praktycznie co tydzień coś się dzieje. Kluby na młodzieży. Galerie handlowe największe z Polsce i Europie.
    Pozdrawiam serdecznie fanka Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze tam nie byłam, ale Łódź jest na planie moich przyszłych "city break"

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdanie - jakże popularne jeśli mowa o Łodzi. Ale to sama prawda - to miasto albo się kocha albo nienawidzi. Oprócz cmentarza polecam Ksieży Młyn, Palmiarnię czy jakikolwiek łódzki park ( a mamy ich sporo i w każdym jakieś perełki sie znajdą - chociażby "grota" w moim ukochanym helenowskim )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia byłem w Księżym Młynie, Palmiarnię też zaliczyłem. Mieszkałem kiedyś w Łodzi przez 3 miesiące i zwiedziłem miasto dokładnie :) Dla mnie jest piękne :)

      Usuń
  5. Fajne miasto jedno z moich ulubionych aczkolwiek w niektóre rejony lepiej się nie zapuszczać

    OdpowiedzUsuń