środa, 24 lipca 2013

Kopytka

Od jakiś dwóch lat nie jadam prawie ziemniaków z wody. Nie wiem jakoś mi zupełnie nie podchodzi taki smak. Jednak uwielbiam ziemniaki w różnych przetworzonych formach. Placki ziemniaczane, pyzy czy właśnie kopytka. Dla mnie ta potrawa kojarzy się ze wsią. Zawsze jadałem ją gdy miałem okazję gościć u mojej cioci na wsi pod Warszawą. Pamiętam, że smak tamtych kopytek był powalający. Do tego odrobina świeżego boczku i cebulka taka z własnego ogródka. No po prostu palce lizać. Zapraszam Was na moje kopytka.

Składniki:
1 kg ugotowanych ziemniaków (fajnie jak dysponujecie takimi z poprzedniego dnia)
2 jajka
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
szczypta soli
szczypta pieprzu
łyżka mąki pszennej do podsypywania
łyżka kwaśnej śmietany (u mnie 18%)

Do pokraszenia:
pęto kiełbasy
2 cebule

Przygotowanie:
Gotowane i przestudzone ziemniaki przeciskamy przez praskę do ziemniaków lub sera. Do masy dodajemy jajka, mąkę ziemniaczaną, śmietanę, sól i pieprz do smaku. Wyrabiamy wszystki składniki na jednolitą i gładką masę. Stolnicę wysypujemy mąką i przekładamy na nią masę ziemniaczaną. Masę dzielimy na 4 części i każdą z nich rolujemy w podłużne wałki, które następnie kroimy w poprzek tworząc w ten sposób kopytka. Przygotowane kopytka wrzucamy do gotującej się i osolonej wody. Gotujemy aż do wypłynięcia na wierzch.

Podawać z wcześniej przygotowaną podsmażoną z kiełbaską cebulką.

Smacznego :)