sobota, 7 grudnia 2013

Mój - subiektywny przegląd filmów świątecznych

Uwielbiam czas świąt. Wszyscy dokoła są tacy mili i uśmiechnięci. No dobra nie wszyscy, ale większość. Jednak czar świąt jaki pamiętam z dzieciństwa już dawno minął. Teraz każdy gdzieś biegnie, śpieszy się i nie ma czasu poczuć tej prawdziwej magii. Ja od kilku lat staram się wprowadzić w nastrój świąteczny poprzez oglądanie filmów o tej tematyce. Jest kilka, które szczególnie lubię i zawsze w tym okresie do nich wracam. Dzisiaj chciałem się nimi z wami podzielić. Może, któryś z nich przypadnie Wam do gustu i sprawi, że i Wy choć trochę się uśmiechniecie.

1. White Christmas
To wspaniały film z 1954 roku. Uwielbiam takie bajkowe klimaty. Zwłaszcza jeśli ma się możliwość zobaczenia Binga Crosby'ego i innych wspaniałych aktorów ze złotej ery Hollywood. Piękne scenerie, fantastyczne sceny taneczne i naprawdę poruszająca historia. A do tego wszystkiego ta jedna i najlepsza chyba piosenka świąteczna "White Christmas". Jeśli marzycie właśnie o białych świętach to na pewno musicie to obejrzeć.









2. Rodzinny Dom Wariatów
Ten film kocham za to, że uczy tolerancji. Ciepła opowieść o rodzinie, przemijaniu i tym, że najwazniejsze jest to aby zawsze dbać o swoją rodzinę. Nie ważne, czy nasze dziecko jest gejem, nieudacznikiem czy też socjopatą. Ważne aby kochać je tak samo jak te ułożone i odnoszące sukcesy w życiu. Rodzina jest jedna, nikt z nas jej nie wybiera, jednak jeśli potrafimy być dla siebie oparciem to nic innego nie ma znaczenia. No i jak zawsze świętna rola Diane Keaon, którą ubóstwiam.








3. Holiday
Opowieść o tym, że nawet po największej burzy pojawia się w życiu słońce. Piękna opowieść o przyjaźni, miłości i zaufaniu. Warto poświęcić jeden wieczór aby ten film obejrzeć. Mi osobiście zawsze robi się lepiej i czuję się od razu jakoś tak pozytywnie naładowany energią. Także, jeśli brakuje Wam tego pozytywu przed świętami nie czekajcie tylko lećcie do wypożaczylani, sklepu czy też obejrzycie w internecie.









4. Miasteczko Halloween
Tytuł może i mało świąteczny ale zaufajcie mi sam film jest o tematyce świątecznej. Tim Burton jak nikt inny potrafi stworzyć niezapomniane widowisko. Taki też jest i ten film. A tak naprawdę to też opowieśc o poczuciu samotności, szukaniu własnej drogi i nie godzeniu się na nudę. Co z tego wszystkiego wynikni? Sprawdźcie koniecznie sami. :)










5. To właśnie miłość
Film, bez którego nie ma świąt. Ciepły, wzruszający i pokazujący różne ludzkie historie. Każdy chyba go zna i nie wiem czy spotkałem osobę której by się nie podobał. Myślę, że każdy z nas może w nim odnaleźć siebie i historię która w jakimś stopniu odpowiada jego życiu i czy też momencie w jakim się znajdujemy. Warto oglądać go z kimś nam naprawde bliski. Wtedy radość jest podwójna. :)










Jak widzicie nie ma w moim zestawieniu Kevina. W zasadzie to nigdy go nie będzie, bo jak dla mnie to mało świąteczna propozycja. A jakie są Wasze ulubione filmy świąteczne?