niedziela, 2 listopada 2014

Warsztaty "Viva la pasta" z Pascalem Brodnickim

24 października miałem okazję wziąć udział w bardzo ciekawych warsztatach z kuchni włoskiej. Warsztaty zostały zorganizowane przez Lidl Polska, a poprowadził je Pascal Brodnicki.

Już od wejścia można było poczuć wspaniały włoski klimat. Stoły z obrusami w pepitkę, pomidorki koktajlowe, grissini i oczywiście dużo bazylii. To tylko niektóre z elementów dekoracyjnych jakie zostały użyte aby wprowadzić nas w klimat.

Gdy już wszyscy uczestnicy się zebrali, rozpoczęło się gotowanie. Ja, razem z moimi koleżankami, ustawiliśmy się przy stanowisku do wykonania przepisu "Kurczak myśliwego z Toskanii". Pascal, po kolei opowiadał jak przygotować konkretne dania, po czym przystąpiliśmy do działania.

                 

                 

Powiem Wam, że trafiło mi się nie lada zadanie. A mianowicie, musiałem rozebrać kurczaka. Nie bardzo chciałem to robić, bo nigdy wcześniej nie miałem okazji zająć się tym tematem. Jednak po namowach Pascala zdecydowałem się spróbować. Najpierw, krok po kroku, prowadzący pokazał mi jak to robić. Potem musiałem radzić sobie sam. Jednak, to co mnie urzekło, to fakt, że Pascal nie zostawił mnie z tym samego. Co chwila wracał, pytał, pokazywał jeszcze raz.


Dla mnie była to super przygoda i nauczyłem się czegoś nowego. No bo wiecie, jak potrzeba skrzydełek to kupuję gotowe, jak piersi to tez gotowe. Jakoś nigdy nie miałem potrzeby kupić całego kurczaka i go porcjować. Teraz jednak myślę, że nie raz spróbuję tego samo w domu.




Gdy już nasze dania wylądowały w piecu, była czas na pogaduchy przy dobrym winie. Generalnie, było bardzo sympatycznie. Są to jedne z tych warsztatów, które zaliczam do niezwykle udanych. Sam fakt, że miały trwać tylko 3 godziny, a w efekcie skończyły się po 6 o czymś świadczy.






Ze swojej strony mogę podziękować organizatorom za zaproszenie i liczę na kolejne tak wspaniałe spotkanie. A Was, zapraszam do zobaczenia naszego menu warsztatowego. Kurczaka na pewno powtórzę u siebie na blogu, także czekajcie na efekty mojej pracy.

         

         

Część zdjęć, które możecie oglądać w tym wpisie pochodzą od fotografa obecnego na miejscu. Zostały udostępnione dzięki uprzejmości agencji Edelman.